napis lexy

Młodzież 

RODOWÓD

To najmłodsza sunia w Naszej domowej hodowlii.  Lexi pochodzi ze skojarzenia:

LILIEN Canin Souris x imp.RosjaKait Klassik HUGO BOSS Urodziła się 20.04.2014 w święta Wielkanocne.

Lexina była od początku moją faworyką w miocie, ta mała przebojowa kluska po ukończeniu zaledwie 4 miesięcy zdobyła tytuł IV BIS BABY CACIB Sopot 2014. Dziewczynka jest energiczna i pomysłowa. Uwielbia, również zaczepiać i męczyć swoją mamę Lilke & babcie Rambi ;)

Cieszę, że Lexi została z Nami w hodowlii.

napis

Reproduktor

RODOWÓD

Cisza w domu była nie do zniesienia, bez Bena to już nie był ten sam dom. Postanowiłam napisać do pewnej hodowli z Rosji, w której bardzo imponowały mi przemyślane krycia i ogromne sukcesy hodowlane. Podejrzewałam, że może pod koniec roku 2012 będzie planowała miot. Okazało się, że w hodowli Kait Klassik właśnie  urodziły się maluszki w maju 2012 roku po idealnym skojarzeniu z wynikiem trzech chłopców i dwie dziewczynki. Po wielu burzliwych myślach w mojej głowie, stwierdziłam, że Hugo będzie nowym psem w Canin Souris. Maluch przebył wiele kilometrów, żeby trafić właśnie do mnie z Rosji do Polski.  Moje dziewczyny świetnie go przyjęły. Rambi jest jego nauczycielką, pokazuje co można robić a czego nie wypada. Natomiast z Lili stał się nierozłączny- bawią się razem, śpią razem, jedzą razem, wylizują sobie uszy na „dobranoc”.

Hugo jest raczej tak spokojny jak Lili być może dlatego tak przypadli sobie do Gustu.

Bubuś ma bardzo spokojne podejście do życia, zanim coś zrobi musi dokładnie wszytsko przemyśleć. Uwielbia mizianie wszelkiego rodzaju, mam wrażenie, że gdyby mógł to swój cały czas spedzałby w objęciach człowieka <3

napis lila2

Na Emeryturze

RODOWÓD 

Lili jest moim drugim bostonem w hodowli. Suńka postanowiłam sobie zostawić z pierwszego miotu po Rambi urodzona w styczniu 2009 roku. 

Decyzje o powiększeniu rodziny podjęłam, gdy Lili miała trzy dni. W miocie w którym urodziła się Lili były jeszcze cztery inne dziewczynki, ale to właśnie Ona wydawała się mi tą idealna. Suńka idealnie odnajduje się w roli domowego psiego terapeuty, moje młodsze rodzeństwo może robić z Nią dosłownie wszystko – nosić na rękach, przytulać uczyć się gdzie jest oko ucho itp. Lili jest bardzo cierpliwa do dzieći i jednocześnie uwielbia ich towarzystwo. Moja malutka jest straszną myślicielką, gdy idziemy na spacer zatrzymuje się często na chwilkę namysłu. Jest o wiele spokojniejszym bostonem od Rambi,  gdybym nie była przy porodzie w życiu nie powiedziałabym że Lili jest córką Rambi, są zupełnie inne.

napisy rambi

Na Emeryturze

RODOWÓD

Rambi jest moją pierwszą bostonką. Przyjechała do Nas z hodowli „pod Pigwą” dziewięć lat temu.

Sunia jak na typowego bostona przystało jest bardzo energiczna i pomysłowa. Zawsze gdy przyjeżdżają goście, Rambi wybiera sobie jedna sierotkę, której cały czas przynosi zabawkę i świdruje ją wzrokiem, żeby gość choćby trącił zabawkę nogą. Sunia uwielbia frisbee jest to przedmiot który ją najbardziej motywuje do wykonywania zadań. Rambi jest też bardzo rodzinnym psem, gdy jedziemy w samochodzie całą rodziną i ktoś np. z rodzeństwa wyjdzie z auta do sklepu, Rambiszek wręcz wychodzi z siebie z niecierpliwości „gdzie On sobie poszedł? I dlaczego nie jest z Nami? „ 

Rambi zainspirowała mnie do nazwy hodowli, ponieważ często wygląda jakby się uśmiechała, przetłumaczyłam ze słownika francuskiego Canin Souris – Psi uśmiech.

Malutka z każdym dniem zaskakuje Nas coraz bardziej….

napisy beny

Za Tęczowym Mostem

Beniutek trafił do mnie chwilkę po decyzji o zostawieniu Lili w maju 2009 roku. Buszując po Internecie natrafiłam na informacje o miocie pięciu chłopców po przepięknym Zwycięzcy Świata AX Dagbej oraz suni FANTAZJI z Gdańska Rodem.  Te szczeniaczki dały mi wiele do myślenia i długo nie trwało jak postanowiłam, że maluszek z tego  miotu będzie moją nagrodą za zdaną maturę. Z pośród pięciu chłopców wybrałam właśnie Benka, długo nie trwało jak całkowicie zarezerwował sobie moje serce tylko dla siebie. Z czasem jak rósł Nasza więź byłą coraz silniejsza. Zawsze gdy siadałam na kanapie Beniek kładł się choćby na stopach, byle mieć jakiś kontakt. Beniutek był tak strasznie „nachalny” ze swoją miłością, że stał się moim ulubieńcem i nawet jak coś przeskrobał przebaczałam mu bardzo szybko. Piesek był energiczny, uwielbiał pływać i biegać za frisbee. Niestety 14.04.2012 Beny zginął w wyniku wypadku samochodowego. Zostawił po sobie ogromną pustkę… Z każdym dniem jest mi coraz łatwiej opowiadać o moim najukochańszym bostońskim przyjacielu. Po stracie Benka zapierałam się, że już nigdy nie będę mieć żadnego psa…